Może bym i pomógł biednym, polskim firmom, gdyby nie fakt, że płacą tak żenująco nędznie. W przypadku fachowców takich jak ja, którzy łatwo znajdują zatrudnienie poza Polską, za prawdziwe pieniądze, musicie drodzy pracodawcy wykazać się konkurencyjnością płacową. Dzwonią do mnie headhunterzy i …oferują prześmieszne stawki, prezentując je z takim zadęciem, jakby darowywali bógwico. Wtedy im podaję aktualną wysokość mojej pensji i proszę o zadzwonienie kiedy będą mieli konkurencyjną propozycję. Znikają jak tandetny koszmar. Na zawsze.